Autor: Elza Birzniece | Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Linsey Sijmons, MADARA Cosmetics

Zaprosiliśmy Linsey Sijmons, naszą przyjaciółkę i wulkan kreatywności, aby porozmawiać o jej nieposkromionej kreatywnej wizji, pielęgnacji skóry oraz o wyjątkowej więzi, która łączy ją z MÁDARA.

Pochodząca z Amsterdamu Linsey ma wiele twarzy — dyrektor artystyczna, content creator, projektantka graficzna, założycielka studia kreatywnego House of Pose, mama. Emanując kreatywnością, oczarowała nas swoim unikalnym spojrzeniem na sztukę i życie, które widać we wszystkim, czym się zajmuje.
Podzieliła się z nami tym, co wyzwala jej kreatywne inspiracje, zdradziła, jak wyglądałaby jej wymarzona kolaboracja z MÁDARA oraz ujawniła tajniki swojej antytrądzikowej strategii pielęgnacji skóry.

Pamiętasz, jak wyglądało Twoje pierwsze spotkanie z kosmetykami MÁDARA? Zauważyliśmy też na Instagramie, że Lotte, założycielka MÁDARA jest Twoją idolką — dlaczego?

Tak! W wieku 22 lat zaczęłam borykać się z trądzikiem. Byłam w rozsypce, chodziłam od dermatologa do dermatologa, ciągle zmieniając marki kosmetyków do pielęgnacji skóry. Nawet poszewkę na poduszkę zmieniałam codziennie.

Wtedy pojawił się mój anioł — odkryłam kosmetyki MÁDARA w uroczej drogerii tuż za rogiem ulicy, na której mieszkam w Amsterdamie i byłam pod ogromnym wrażeniem efektów. Zaczęłam zagłębiać się w świat MÁDARA i testować także inne kosmetyki marki. Niedługo potem spotkałam Lotte, moją superbohaterkę.

 
 

Problemy z cerą naprowadziły Cię do MÁDARA — które produkty pomogły Ci się z nimi uporać i czy dalej są one częścią Twojej pielęgnacji skóry?

Na trądzik stosuję Tonik oczyszczający, który tak naprawdę był pierwszym produktem MÁDARA, jaki kupiłam. Pomogła mi także Ultraoczyszczająca Maseczka Błotna DETOX oraz Lekki Krem Głęboko Nawilżający Deep Moisture.

KIedy pojawił się SCRUB Złuszczający Peeling Oil-To-Milk, to od razu dodałam go do swojej pielęgnacji. Obecnie używam także Pianki oczyszczającej, Żelu Nawilżająco-Ujędrniającego Time Miracle oraz Zwężającej Pory Intensywnej Kuracji przeciw wypryskom ACNE (pachnie absolutnie PRZEPIĘKNIE!).

Jak obecnie miewa się Twoja cera?
Sądząc po Twoim Instagramie, wygląda napraaawdę dobrze!

Czuję się dobrze w swojej skórze!

Zwłaszcza podczas i po ciąży moja cera wyglądała tak świeżo i młodzieńczo. Nie licząc worków pod oczami… Ale na szczęście mamy od tego SOS Eye Revive Hydra Maskę & Krem pod oczy. Używam jej także na usta, to sztuczka, którą podzieliła się ze mną Lotte.

Zwracam uwagę na to, czego w danej chwili najbardziej potrzebuje moja skóra. Pory są widoczne bardziej niż zwykle? Sięgam po SCRUB Złuszczający Peeling Oil-To-Milk i PEEL Rozjaśniająco-Złuszczającą Maseczkę z kwasami AHA. Hormony (aka trądzik) przejmują kontrolę nad moją cerą? Linia ACNE to moje sprawdzone rozwiązanie.

Jak wygląda Twoja obecna pielęgnacja skóry i jakich kosmetyków używasz do makijażu?

Najpierw myję twarz Pianką oczyszczającą. Następnie, dla nawilżenia cery używam Smart Fluid Nawilżający Przeciw Zmęczeniu Skóry, SOS Eye Revive Hydra Maskę & Krem pod oczy oraz Time Miracle Żel Nawilżająco-Ujędrniający.
Potem nakładam Krem City CC (nie wyobrażam sobie bez niego życia) połączony z odrobiną podkładu Skin Equal Soft Glow SPF15. Na koniec jeszcze tylko Korektor aby niczym za dotknięciem różdżki usunąć moje worki pod oczami.
Potem koncentruję się na brwiach sięgając po Naturalną Pomadę do Brwi i wykańczam cały look muśnięciem ust Kremową Pomadką Velvet Wear.
A gdy tylko mam ochotę, używam także tuszu do rzęs, Rozświetlacza Cosmic Drops, Cieni do Powiek & Policzków Guilty Shades i voilà, wyglądam jak milion dolarów!

Tak bardzo rezonuje z nami Twoja twórcza wizja i podejście do wirtualnego świata — te wartości są nam bliskie także podczas kreowania contentu dla MÁDARA. Czy mogłabyś opowiedzieć nam, jak pracujesz i jak wyglądają pierwsze etapy Twojego procesu twórczego? Czy jest to burza pomysłów, piękny chaos, a może umiejętność, którą można opanować?

Tak naprawdę to jest to wszystko razem! Jestem właścicielką House of Pose, kreatywnego studia specjalizującego się w kierownictwie artystycznym i projektowaniu graficznym.

Moim celem jest pomaganie przedsiębiorczym kobietom z pokolenia Y w tworzeniu przykuwającego uwagę contentu i sprawianie, aby media społecznościowe były miejscem, które chce się odwiedzać.

Rzucanie samej sobie wyzwań i poszukiwanie nowych inspiracji są dla mnie kluczowe dla kreowania nowych, innowacyjnych pomysłów.

Mój proces twórczy wygląda tak:

1. czuję przypływ inspiracji

2. mam 10 000 pomysłów, spośród których muszę dokonać wyboru

3. szkicuję wybrane pomysły i zastanawiając się “co ja sobie myślałam?!”

4. wkrótce później doznaję olśnienia

5. 10 na 10 razy jestem zadowolona z finalnego rezultatu. Po prostu nie przestanę dopóki nie zrobię wszystkiego wystarczająco dobrze.

Jak opisałabyś swoją odważną, pełną energii estetykę?

Lubię określać ją jako styl Lintasy. To fuzja łącząca w sobie światy przeciwieństw w kolorowej, innowacyjnej i interaktywnej formie tak, aby trafić do właściwych odbiorców

 

Skąd czerpiesz inspiracje?

Dosłownie zewsząd. Inspiruje mnie muzyka, architektura lub nawet słowo wypowiedziane przez kogoś podczas niezobowiązującej konwersacji, które sprawia, że myślę: “Muszę sobie to zapisać”. Albo gdy śnię i obudzę się w środku nocy myśląc: “To jest to”. Sporymi źródłami inspiracji są dla mnie również Pinterest i Instagram.

Kiedy czujesz się najpiękniejsza?

Czułam się tak po urodzeniu mojego syna, Boaza. To może brzmieć niedorzecznie, bo moje ciało nie wyglądało po tym zbyt pięknie, ale nigdy nie czułam się tak silna, piękna i dumna, że moje ciało było zdolne tego dokonać.

 

Jakiego utworu ze swojej playlisty słuchasz obecnie non stop?

Codziennie słucham podnoszących wibracje częstotliwości i afirmacji — ich rodzaj zależy od mojego nastroju. Uwielbiam słuchać ich gdy załatwiam sprawy na mieście oraz dla lepszej koncentracji podczas pracy.

Jesteś prawdziwym wulkanem kreatywności. Jeśli mogłabyś stworzyć wraz z nami dowolny produkt w ramach kolaboracji MÁDARA x Linsey, to co by to było?

To bez wątpienia byłaby maska do twarzy. Maseczka POSE — świetlista maska niosąca ze sobą przesłanie filtry nie są potrzebne, aby zrobić sobie selfie!, stworzona dla efektu promiennej i pełnej blasku cery.

 

Kolaboracja z Linsey z pewnością okazałaby się duetem idealnym — oto przykuwający spojrzenia projekt opakowania maseczki POSE, który stworzyła Linsey. Pełen zachwycającego blasku, jest prawdopodobnie najbardziej szałowym ze wszystkich, jakie widzieliśmy...